Wczoraj „nie szła” moja modlitwa za premiera (1.5 godz.), a dodatkowo Szatan zrobił w niej przerwę, w której rozmawiałem z kontuzjowanym zawodnikiem...właśnie o tym jak działa przeciwnik Boga i ludzi! Wydaje się, że zwykła modlitwa nie pomoże…

                                                                      Egzorcyzm.jpg

                                                                                              E G Z O R C Y Z M

     Znajomy nie mógł dojść dlaczego ludzie stają się zwolennikami złych przywódców. Przy tym wspomniał o Kim Jong Unie, który jest wzorowym przykładem opętania przez władzę (stał się bożkiem, który wg swoich wyznawców „nie załatwia się”).

      Zarazem z radia Maryja przed koronką do Miłosierdzia Bożego (o 15.00) siostra Faustyna przekaże kuszenie przez Szatana: miała zająć się swoim zdrowiem (chora na gruźlicę), a nie szerzyć dzieło Miłosierdzia Bożego. Wszystko poznajemy po owocach, bo sugerował odwrócenie się od misji powierzonej przez Pana Jezusa.

     W aktualnie przepisywanym świadectwie wiary z 2003 roku na dyżurze w pogotowiu dziękowałem Bogu Ojcu za ochronę, a w natchnieniu napłynęło: „zaraz pokażę ci ochronę”. Faktycznie zaczął się nawał z ciężkimi przypadkami na wyjazdach. Zobacz jego „dobro” i fałszywe zatroskanie.

     Koledzy psychiatrzy nie wierzą w natchnienia, bo ich nie mają. Szatan nie zajmuje się takimi (mają „spokój”). To duchowa ignorancja, a właściwie szarlataneria i to w kraju katolickim...nawet nie słyszeli o opętaniu intelektualnym. Wcześniej leczono takich elektrowstrząsami!

    Pacjenci poddawani takiemu zabiegowi byli w pełni świadomi do momentu przepuszczenia prądu, a wywołany napad drgawkowy powodował silne, nieskoordynowane skurcze całego ciała. Z powodu gwałtownych drgawek mięśniowych u pacjentów dochodziło do powikłań, takich jak złamania kości, zwichnięcia stawów czy uszkodzenia zębów. Pokazano to w filmie „Lot nad kukułczym gniazdem”.

    Przy mojej łasce „widzę” śmiertelny bój duchowy nad nami, a nie mówi się o tym nawet w naszej wierze i z nikim nie porozmawiasz na ten temat. Piszę w cudzysłowie, bo psychiatrzy od razu stwierdzają omamy wzrokowe. Przenieś to na rządzących! Właśnie Włodzimierz Czarzasty mówi, że „niedługo narodowi wrócimy Trybunał Konstytucyjny!”

     W pełnym składzie (ośmiu zamiast dziesięciu sędziów) może uznać, że prezydent RP jest niezdolny do pełnienia swojej funkcji (przeszłość oraz dobro narodu), ale nie mówi się o grzeszkach własnych, obecnej władzy.

     Szatan szczególnie „pomaga” rządzącym, ponieważ jego bombami atomowymi są:     

- władza, w tym nad światem

- posiadanie, którego symbolem jest złoto

- oraz wszelkie przyjemności (seks) z wynaturzeniami („spółkujący” inaczej) oraz demoniczne małżeństwa, pięknie nazywane przez niego „tęczowymi”!

     To wszystko dzieje się na naszych oczach, a przykładem chorego na władzę jest marszałek Sejmu RP, który przed śmiercią chce być prezydentem, a nie poddał się lustracji. To inteligentny i wygadany polityk, a tacy są opętanymi intelektualnie (Senyszyn, Hartman). Bardzo trudno to rozpoznać, ale wszystko poznajemy po owocach. Bardzo pasuje takim "demokracja walcząca"... 

     Zobacz zwycięstwo pana premiera, który wymaga pomocy duchowej, bo w wieku 67 lat chce „naprawiać” naszą ojczyznę, ale bez prowadzenia przez Boga Ojca. Jestem pewny, że nie może ujrzeć tego, co czyni!

      Na porannej Mszy św. serce ściskał ból, a łzy zalewały oczy. Błagałem Stwórcę naszych dusz o ratunek. My nie szukamy wielkości w Bogu Ojcu, ale w nas samych i we władcach tego świata! Dzisiaj są, a jutro ich nie będzie! Często rządzący nie chcę ustąpić i pragną szkodzić do końca, głosząc, że jest to dla naszego dobra i dobra ojczyzny. W Federacji rosyjskiej tych, którym taka władza nie odpowiada zamykają w psychuszkach jako chorych psychicznie.

      Od Ołtarza św. popłyną czytania…

1. Św. Paweł napisze (Flp 2,12-18): Umiłowani moi (…) zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem (…) Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, (…)”.

2. Psalmista zawoła (Ps 27.1.4.13-14): „Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?”

3. Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Łk 14,25-33) na króla mającego wyruszyć, „aby stoczyć bitwę z drugim królem (…) usiądzie wpierw i rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu?” Ma poprosić przez przez poselstwo o warunki pokoju.

     Jest mi przykro z powodu napadu na naszą ojczyznę. Nie jest wygodny planowany Marsz Niepodległości (szykanuje się organizatorów). W to miejsce promowany jest Marsz Obrzydliwości...z monstrancją w postaci damskiej waginy i odprawianie „tęczowej mszy” przez aktywistę LGTB Szymona Niemca, który ogłosił siebie biskupem zmyślonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego.

     Bardziej pasowałby do tego pastor Robert Biedroń, bo ładnie mówi z przegiętą głową. Ma też doświadczenie, bo podczas pielgrzymek organizował w Częstochowie: konferencje prasowe i happeningi, krytykując mieszanie się religii z polityką, a sam  wykorzystywał te momenty do manifestowania postulatów lewicy). Czy widzisz w tym demonizm?

     Jeszcze prowokatorka Joanna Scheuring Wielgus, która 25 października 2020 r. weszła ze swoim mężem - w trakcie Mszy świętej - do kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Toruniu. Oboje stanęli odwróceni do ołtarza z napisami na kartonach promującymi dzieciobójstwo (aborcję).

     Na samym końcu działań demonicznych jest uznanie mojej łaski wiary przez kolegów w białych rękawiczkach (mistyka to psychoza). Nie ma możliwości obronienia się. Dodam, że przed każdym posiedzeniem w OIL w W-wie przy Puławskiej 18 była Msza św. odprawiana przez abp. Henryka Hoser. Komisja lekarska była bez przewodniczącego, który zbadał mnie z drugiego końca świata (na wczasach), ale już „bez zainteresowanego”. Już wówczas (2007/2008 r.) lęgła się „demokracja walcząca”.

     Wieczorem odmówiłem z płaczem moją modlitwę przebłagalną. Nie będę opisywał odróżnienia chorych psychicznie od opętanych, bo to ogromny teren niezrozumiały dla niewierzących.

                                                                                                                                                               APeeL

    Zobacz, co podaje AI w sprawie opętania przez władzę:  ”Jest to To stan, w którym posiadanie wpływu i kontroli nad innymi drastycznie zmienia osobowość, moralność i postrzeganie rzeczywistości przez jednostkę."

    Kluczowe są obszary…

1. Poczucie nieomylności, że własne decyzje są zawsze słuszne, a krytyka wynika wyłącznie ze złej woli lub zazdrości innych.

2. Wiara w mesjanizm, że jest się powołanym do wyższych celów, a własne rządy są niezbędne dla dobra ogółu (uważanie siebie za postać historyczną lub zbawcę).

3.Stopniowe zanikanie zdolności współodczuwania; traktowanie ludzi instrumentalnie, jak narzędzia do osiągania celów.

4. Przesadne eksponowanie własnych zasług i głęboka pogarda dla osób stojących niżej w hierarchii.

5. Zamykanie się w „bańce” złożonej wyłącznie z potakiwaczy i pochlebców; odcinanie się od głosów krytycznych i doradców mówiących prawdę.

6. Widzenie spisków, wrogów i zdrady na każdym kroku; podejrzliwość nawet wobec najbliższych współpracowników.

7.  Przekonanie, że zasady, prawo i normy moralne dotyczą zwykłych ludzi, ale nie osoby rządzącej („Prawo to ja”).

8. Przedkładanie monumentalnych projektów i zewnętrznego blichtru nad realne, codzienne zarządzanie i rozwiązywanie problemów.

9.  Potrzeba decydowania o najmniejszych detalach (mikrozarządzanie) i niezdolność do delegowania uprawnień. Podejmowanie nadmiernego, nieuzasadnionego ryzyka wynikające z wiary we własne szczęście i nietykalność. Przerzucanie winy za wszelkie niepowodzenia na czynniki zewnętrzne, opozycję, los lub błędy podwładnych...