Dzień Zaduszny
Ten dzień dotyczy dusz wiernych cierpiących w Czyśćcu. Jednak na świecie jest dużo ludzi obojętnych duchowo, dobrych, pełnych tolerancji, pragnących sprawiedliwości i widzących zło tego świata! Nie mogą one trafić do Królestwa Bożego bez Czyśćca („Poprawczaka”), gdzie czekają na modlitwy wiernych katolickich z ofiarowaniem za nich Mszy świętej z Eucharystią oraz cierpień zastępczych!
Jakby na znak brama kościelna była zamknięta, musiałem wejść przez wąską furtkę. Tak jest właśnie w Królestwie Bożym, bo szeroka jest dla potępionych, a wąska furtka dla zbawionych! Jakże wszystko jest pokazane przez Boga Ojca, bo nie ma nic zakrytego dla Boga Ojca! Nawet zna nasze myśli, nawet nie wspominam o słowach i uczynkach!
Na naszej granicy mamy zagrożenie wojną, nawet zagładą ludzkości, a tutaj władza ludowa dzieli naród: na swoich i takich jak ja! Nie wiedzą oszukani przez Księcia Ciemności o tym, że po drugiej stronie czas nie istnieje! Większość z nich nawet nie stanie przed Trybunałem Bożym, ponieważ w jednym błysku będą osądzeni w sumieniu...przez samych siebie! To świadek naszego życia na ziemi, a wszystko przepłynie w jednym błysku!
Na ten święty czas popłynie słowo Boże, a dzisiaj są trzy czytania...wszystkie dotyczące tego dnia, pięknie połączone. Przytoczę tylko zdania z pierwszego...
1. Prorok Hiob zapowiedział (Hi 19,1.23-27a), że: „Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni.” Dalej zapowie, że istnieje życie wieczne: „ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę.”
2. Psalmista dopowie (Ps 27,1.4.7.8b.9a.13-14)”: "Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących."
3. Św. Paweł napisze o zmartwychwstaniu Pana Jezusa (1 Kor 15,20-24a.25-28)...
4. W Ewangelii wg św. Łukasza będzie przekaz o momencie śmierci Zbawiciela (około g. 15:00). Dlatego w tym czasie odmawiamy koronkę do Miłosierdzia Bożego.
Podczas błagalnego wołania do Boga Ojca o miłosierdzie dla tych dusz, serce chciało pęknąć, a łzy zalewały oczy! Na ten czas popłynie pieśń o miłosierdziu Bożym, a „Jezu ufam Tobie, Miłosierny Boże jeszcze raz mi przebacz, proszę Cię w pokorze, („jeszcze raz im przebacz”). Przepłynęła cała linia genealogiczna (rodowa) mojej rodziny...aż do Adama i Ewy! To były zaskakujące błyski, tak też jest po naszej śmierci! Przypomniał się nawet ojciec chrzestny, bo niedawno zapłaciłem za grób, a teraz dowiedziałem się, że on go wybudował!
Zarazem przepłynęła sytuacja dusz spadkobierców Jerzego Urbana...”demokratów walczących”! Z kim walczących i to w świadomej perfidii i demonicznych kłamstwach! Chodzi o to, że nie ma żadnego sensu modlitwa za dusze potępione...nawet jest taki przekaz: "List z Piekła" ze zdaniem "nie módl się za mnie"!
Zamiast w tym świętym czasie zamawiać Msze święte w Świątyni Opatrzności Bożej i wołać za tych, którzy poświęcili swoje życie za naszą wolność...jak dzicy, specjalnie w tym czasie uderzyli na TK, ostatnią ostoję naszej państwowości. Przecież Donald Tusk wziął ślub przed wyborami prezydenckimi i pokazał się z rodziną przed ołtarzykiem. Później powiedział, że kapłanom nie będzie się kłaniał! Teraz przed planowanym zamachem stanu załatwiono mu wizytę u papieża! To judaszostwo, sprzedanie się dla władzy, posiadania i głupich przyjemności.
Później na portalu Microsoftu dałem komentarz: «Trwa zagrożenie zagładą świata, a dziadzie: Czarzasty i Tusk uważają, że są niezastąpieni. Wypominają poprzednikom ich działania, a sami czynią jeszcze gorzej, demonicznie odwracają wszystko! Jutro fikną zostawiając bajzel. To „ohyda spustoszenia w Oczach Boga”. Ostrzegam każdego przed taką nędzą duchową.
Trzaskowskiemu zapowiedziałem (portal x), że nie będzie prezydentem, tak też będzie z Czarzastym o czerwonym nosie. Leszek Miller zna go dobrze, nawet napisał, że nie poda mu ręki!»
Wieczorem wróciłem na ponowną Mszę św. z Eucharystią w intencji zaginionego syna. Z płaczem prosiłem, aby jego grzechy spłynęły na mnie. Tak zmieszał się ten i tamten czas oraz dwie rzeczywistości przyrodzona (przelotna) oraz nadprzyrodzona (wieczna)…
APeeL