Motto: „Państwo w państwie"...
Po krótkim śnie zerwałem się na Mszę św. o 7.15, ale po zrobieniu „kółeczka” postanowiłem pójść na 18.00. Tak zmienił się przebieg tego dnia, a post factum było to zgodne z Wolą Boga Ojca. Ty dziwisz się moim postępowaniem, ale musisz zrozumieć, że pragnę żyć wg Woli Boga Ojca...”od świtu do zmierzchu”.
To oznacza, że oddaję Stwórcy Wszechrzeczy wolę własną. Nawet zawołałem do Ducha Świętego, bo po ostatnich napadach Szatana byłem mylony. Jednak inne jest natchnienie ze strony Bożej („bardzo proszę”), a inne Mefistofelesa („idź, weź, daj”)! Każdy musi to sprawdzić na sobie! Jak? Później po owocach...
Pasuje tutaj czas zapisu tej intencji, bo po przebudzeniu o 3:00 (w niedzielę) padłem na kolana z podziękowaniem Bogu Ojcu za wszystko i prośbą o prowadzenie w tym tygodniu (myślałem, że jest to poniedziałek). Zgasiłem światło, ale posłuchałem natchnienia, aby sprawdzić czas. To była godzina 4:00! Wstałem do zapisu tego świadectwa...
Przez cały dzień z przerwami oglądałem TV Republikę - uczestnicząc w ten sposób z rodakami - pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie brat Donald Tusk usłyszał słowa prawdy o sobie. Nie chciałbym być na jego miejscu, bo Antoni Macierewicz wspomniał o zamachu w Smoleńsku.
Zalecono, aby dziadzia poszedł na emeryturę (ok. 60 tysięcy/na m-c), ale chyba oddał swoją wolną wolę „mocarzom” tego świata. To typowy przykład oceny naszego całego życia wynikającej z działania woli własnej.
Na Mszę św. wieczorną poszedłem pieszo odmawiając moją modlitwę przebłagalną w ww. intencji. Przy okazji rozglądałem się po moim miejscu na ziemi, które może zrównać z ziemią jedna rakieta. W tym czasie w sercu miałem Królestwo Boże, które ludzkość neguje, ponieważ nie wierzy w posiadanie wiecznej duszy. W tym czasie zamiast Boga Objawionego słucha się bajarzy z władzy wciąż ludowej. W czytaniach padną słowa...
1. Św. Paweł przekaże chwałę dla Boga Ojca i Pana Jezusa, którego wskrzesił z martwych i „posadził po swojej prawicy (…) ponad wszelką Zwierzchnością (…) i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” (Ef 1,15-23)...
2. Psalmista wołał z zapytaniem (Ps 8,2-7): „O Panie, nasz Panie (…) czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?
3. Natomiast Pan Jezus zapewnił w Ewangelii (Łk 12, 8-12): „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych.”
Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe w którym dalej wołałem do Boga Ojca o ratunek dla naszej ojczyzny w której mamy „państwo w państwie”. Rządzi nami formacja bezbożna, a tacy mienią się patriotami i uważają siebie za władców tego kraju. Ich butę reprezentuje Władymir Czarzasty, następny dziadzia, który zachorował na bycie prezydentem. To reprezentant Kominternu...fiknie jutro i w podziemiach będzie darł się na całe gardło z podobnymi sobie.
U nich im kto gorszy, tym lepszy w odwrotności do Królestwa Bożego, które nie jest z tego świata. Ono nigdy nie upadnie w odwrotności do władzy ziemskiej prowadzonej przez upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła. Właśnie obecna władza odkryła swoje oblicze w napadzie na niewinnego.
Nie ujrzysz tego boju duchowego nad nami pomiędzy Stwórcą i buntownikiem, księciem tego świata, który nienawidzi każdego z nas, ponieważ wie, że mamy dusze, które mają wrócić do Królestwa Bożego. Wielu nudzi o pojednaniu. Nie ma takiej możliwości...Putin może dogadać się z Xi Jinpingiem i Kimem, a nawet z Państwem Islamskim, ale nie „z tymi, co nie z nami”. Taka to religia z ludzkimi bożkami. Nic na to nie poradzimy, nie można pokonać takich naszymi środkami, ale trzeba wołać o pomoc do Opatrzności Bożej i to w worach pokutnych oraz popiele.
Nie można wierzyć nikomu z jego otoczenia ponieważ taki nie działa od siebie, ale z rozkazu, co widzimy obecnie. Ci ludzie za największe zbrodnie w jakiś sposób unikają kary, są bronieni natomiast prawdziwi patrioci są zabijani na tysiące sposobów.
Jest oczywiste, że zarzuca się naszej wierze działanie Świętej Inkwizycji! Nigdy nie słyszałem, że była to demoniczna struktura, a Szatan nadal ma wtyki w Watykanie i odwraca od Boga kapłanów. Przykładem takiego był Roman Kotliński, który w Boże Narodzenie napisał art.; „Narodzenie Bachora” („Fakty i mity’). Zrozum teraz chęć zagłady ludzkości, przecież jest to działanie Szatana, a pragnący tego nie ma o tym pojęcia!
Dlatego ten dzień mojego życia z Mszą Świętą, a także to świadectwo ofiarowałem zjednany z Panem Jezusem w Eucharystii. Zrozum, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej! Czeka nas zbawienie czyli powrót duszy do czekającego na nas Boga Ojca i to tuż po śmierci ciała („prochu z prochu”). Nie czekaj na ten moment, ale padnij teraz na kolana i przeżegnaj się...tyle i aż tyle na początek nawrócenia!
APeeL