Na Mszy św. porannej będzie „rozmowa” Boga Ojca z Księciem tego świata, Mefistofelesem (Kłamcą i Niszczycielem). Przekażę każdemu, że Belzebub to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła. Widzialnym znakiem – w obecnym czasie – jest kuszenie brata Wowy z jego opcją. Na szczycie takiego kuszenia jest opętanie, a niżej zwiedzenie przez tego wroga dusz ludzkich.

     Jednak generałowie, dziennikarze, a nawet psychiatrzy nie mają pojęcia o naszej duchowości i śmiertelnym boju nad nami. Piszę to jako wiedzący, a w moich relacjach można ujrzeć ten bój. Na szczycie ludzi prawych i sprawiedliwych był św. Jan Chrzciciel, a dzisiaj będzie to Hiob: „prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu.

     Jak tam było, tak było, ale dalsza relacja wskazuje na fakt, że nasz Tata nie „wwodzi na pokuszenie”, ale w próbach pozwala Szatanowi na atakowanie nas. Każdy wie na czym polegają wszelkiej maści próby. Sam znasz takie ze swojego życia (p o k u s y) lub krzyże od Boga lub diabelskie (pragnienie władzy, posiadania i wszelkich przyjemności, a zarazem różne popisy, celowe dręczenie, sadyzm i ludobójstwo).

    Z rozmowy Boga Ojca z Bestią wyniknie pozwolenie na kuszenie, bo Szatan stwierdził, że całe postępowania Hioba wynika z wybrania go przez Boga Ojca (błogosławieństwo i ochrona jego majątku). Wpisz w wyszukiwarce Hi, 6-22, a dowiesz się, co się stało.

     Tego samego doznają mistycy (w kinie grają aktualnie film „Mistyczka” o nauczycielce Alicji Lenczewskiej), a dodam, że trudno jest przekazać doznania duchowe mających taką łaskę. Nadprzyrodzona łączność z Królestwem Bożym pojawia się w nagłych błyskach, które trudno jest zapisać.

   Ta łaska jest nieznana...nawet kapłanom, dla zwykłych ludzi to nawiedzenie, natomiast psychiatrzy stwierdzają chorobę psychiczną (mistyka i psychoza ma podobne objawy). Koledzy ładnie określają takie doznania: jako życie w świecie nierealnym z brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć! Jak możesz to obalić?  Z mojego punktu widzenia jest to s z a r l a t a n e r i a...

     Pan w próbie pozwolił Szatanowi na próbę jego wyznawcy. Tak też było ze mną, bo za obronę wiary i krzyża zawieszono mi pwzl 2069345 z powodu chory psychicznej. Jak u mnie działał Szatan? Podsuwał szukanie pomocy w pięknie nazywanych instytucjach, a tam...siedzą ludzie z opcji bezbożników. Jakże pięknie brzmią nazwy takich struktur…niosących "pomoc".

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka (SPC) w Sejmie RP

Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w Senacie RP

Komisja Zdrowia, także psychicznego w Ministerstwie Zdrowia…

     Szatan wie, że są to tylko nazwy. Przypomniał się żart z napisem "Zegarmistrz" z zegarem w oknie domu publicznego. Zdziwiony zmyłką otrzymał odpowiedź: a co mieliśmy tam wystawić?

    Na ten czas w samej Izbie Lekarskiej w W-wie powołano kolegę Roberta Madejka jako „Pełnomocnika OIL ds. przeciwdziałania dyskryminacji”...chyba „spółkujących inaczej” i różnych religii, bo napadanie na jedynie prawdziwą wiarę katolicką jest w dobrym tonie! Świadczy to o niewierzeniu w czary z kłanianiem się kapłanom („moherowe berety”). Mimo tego Donald Tusk wziął ślub z powodu wyborów i pokazał się z rodzinką na tle ołtarzyka domowego. Nawet trafił do papieża i od razu ruszył do boju o dobro "spółkujących inaczej"...

    Hiob po ataku Szatana wstał, rozdarł szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: «Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan Niech będzie imię Pańskie błogosławione!». Szkoda, że od razu tak nie uczyniłem! Nawet pytałem co mam czynić...napłynęło, że „NIC!” Nie wiedziałem, że nadejdzie czas Apokalipsy.

     Wróciłem na godzinne czuwanie przed Monstrancją i w intencji tego dnia odmówiłem moją modlitwę przebłagalną dodając koronkę do Miłosierdzia Bożego…

                                                                                                                                                              ApeeL

Aktualnie przepisano…

02.11.1998(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI...

  Dzisiaj będzie udręka, bo w ręku znalazł się krzyżyk, który wypadł z kieszenie. W każdym dniu obrad Sejmu RP jestem dręczony, ponieważ zagrażam bezpieczeństwu naszej ojczyzny. Cóż ja mam do tej władzy jako niewolnik mający łaskę wiary? Z tego powodu żyję i cierpię dla Pana!

     Wierni stali przed zamkniętym kościołem, bo kościelny spóźnił się, wody święconej też nie nalewa! Nawet proboszcz nie może mu zwrócić uwagi. "Panie zmiłuj się nad nami"! Przed Eucharystią trzykrotnie powtarzam: "nigdy nie byłem godny, nie jestem i nigdy nie będę godny!” Popłakałem się przy słowach pieśni: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, kto Go godnie w sercu złoży tego wieczne szczęście czeka!”

    Zacząłem pracę, ale nie spodziewałem się tak wielkiego nawału. Dobrze, że dzisiaj byłem zdecydowany i wielu pacjentów odsyłałem do kolegi, ponieważ od 15.00 mam dyżur w pogotowiu! Nie znałem jeszcze intencji, ale szefowa dyspozytorek w pogotowiu napadła na mnie, ponieważ dałem zlecenie na transport chorego do Sądu Pracy, a jej jako chorej nie załatwiłem (trafiła na horror), a w tym czasie kolega był wolny.

    Błyskawicznie wróciły kłopoty, które mam z powodu czynionego dobra! Urząd chciał mnie ukarać za wypisywanie zielonych recept (tańsze leki), a prokurator wojskowy za przyjęcie żołnierza służby zasadniczej.

     Dobrze, że wyrwał mnie daleki wyjazd, ponieważ popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Teraz pędzimy do babuszki która zasłabła i zabraliśmy ja do szpitala. Cały czas trwała moja modlitwa na przemian z zasypianiem. Nie miałem chwili wytchnienia.

    Teraz mieszkanie matki "Trzech Budrysów", których żywi i chroni! Sanitariusz cierpi z powodu nadgodzin – nie płacą, bo nie można! Znowu daleki wyjazd do takiego samego „synka” w wieku czterdziestu lat, który po pijanemu powtórnie złamał sobie podudzie i to w miejscu zespolenia (po złamaniu przed laty). Przepłynął cały świat oraz Pan Jezus, który przeszedł przez to życie, dobrze czyniąc.

    Ilu złości się na mnie, że nie mogę ich przyjąć z normalnej bezsilności i bałaganu organizacyjnego (nie mam własnego rejonu, nawet wzywają mnie do pogotowia, gdy nie mam dyżuru i przywożą do mnie chorych z innych rejonów)! W ręku znalazł się artykuł „Śmierć Rektora” oraz „Rozum i krzyż"...dwoje zamordowanych z powodu czynionego dobra (świecki i święta).

    Żydzi mają pretensję, że nagradza się Edytę Stein za jej odejście od judaizmu! Zobacz jak pokrętne argumenty ma Szatan. Popłynie moja modlitwa przebłagalna z potrójną koronką do Miłosierdzia Bożego. Nagle trafił się wyjazd do licznej rodziny, gdzie pijany ojciec "nie widzi dobroci żony z dzieciątkiem na ręku”!

    Tam wzrok zatrzymał piękny obraz Pana Jezusa w Ogrójcu oraz Anioł i Pan Jezus z Najświętszym Sercem w koronie! Zawiozłem go do szpitala, a podczas powrotu miałem łzy w oczach, ponieważ Pan Jezus za swoją dobroć został bestialsko zamordowany.

     Napłynął obraz Pana Jezusa w Getsemani, gdzie Chrystus w opuszczeniu wołał do Ojca Najświętszego przed Swoją Męką! Jak ci przekazać moje cierpienia? W tym czasie personel żartował (humor sytuacyjny), który bardzo lubię, ale teraz nie mogłem się odnaleźć! Minęła północ, za wszystko dziękowałem z pocałowaniem Twarzy Pana Jezusa z Całunu, a serce zalała słodycz z pragnieniem. pomagania udręczonym. Po latach będę wiedział, że było to działanie Ducha Świętego.  

                                                                                                                                                                                APeeL