Jak odczytałem tę intencję? A ja zapytam: kto modli się za tych braci i takie siostry? Sam zobacz jaką "duchowość zdarzeń" Pan dał mi do ręki…

1. W ostatniej „gazecie warszawskiej” (tygodnik), gdzie zatrzymałem się na artykule Stanisława Srokowskiego: „Agenci wpływu: kim są i co z nimi zrobić”. Wytłuszczonym drukiem napisał:

     „Agentura wpływu to jeden z najskuteczniejszych i jednocześnie najtrudniejszych do wykrycia sposobów informacyjnego oddziaływania na przeciwnika. Osoba działająca jako agent wpływu jest odbierana w swoim bezpośrednim otoczeniu i społeczeństwie jako zwykły obywatel, który prywatnie, czasami publicznie głosi po prostu swoje poglądy (…)”. Zatrzymam się w tej ocenie, ponieważ pan redaktor zawęził działanie tej formacji!

     Politycy będą radzić, ale system demoniczny był budowany latami pod dyktando Mefistofelesa (Kłamcy i Niszczyciela). W tym czasie Korwin-Mikke mówi, że trzeba zmienić koryto, a nie świnie. Myli się, bo nie chodzi o samą władzę, ale o bezbożną strukturę w której głosi się, że Kościół wtrąca się do polityki, a jest odwrotnie, bo władza wciąż „ludowa” przenika wszystko.

2. W telewizji trafiłem na exposé miłościwie nam szkodzącego premiera, który reprezentuje dalej trwający bolszewizm określając go od Szatana „demokracją walczącą”. Donald Tusk widzi pod lasem, a nie widzi pod nosem! Ponownie wlazł do brudnej wody i opanował sztukę wprowadzania w błąd, pokonywanie przeciwnika bez walki fizycznej, bo wystarczy wojna informacyjna.

     Wzorem jest KRLD, a niżej Federacja Rosyjska. Dlatego nie pozwolono Janowi Pawłowi II poświęcić ten naród, nie wpuszczono go, a nawet zlecono zabójstwo...od Szatana! Nie ujrzysz tego wszystkiego bez łaski wiary.

     Złapany na głupiej aferze z salonikiem w szpitalu dla jego „towarzyszy walki i pracy” udaje przebudzonego i biegnie do „przejętej” w wyniku zamachu stanu telewizji, gdzie ogłasza, że „wreszcie zrobi porządek”, niby „polecą głowy”.

     Nie może wiele, mimo, że naprawił wszystkie krzywdy tym, którzy dotychczas szkodzili. Niech uważa, bo jego wymienią na „lepszego”. Nic już się nie zmieni, ponieważ jest to tajna władza ogólnoświatowa. Chciałem dać zdjęcie dwóch drzew splątanych przez bluszcz, ale nie wchodzą, bo znaleźli metodę (na serwerze).    

3. Pan premier pragnienie naprawić to wszystko łącznie z Izbą Lekarską, którą trzeba skasować. W sprawie lekarskiego cwaniaczka u red. Jankowskiego był prezes NIL- Łukasz Jankowski. Nawet bronił go w sensie, że lekarze dużo pracują na dobę. To ciepłe posadki, gdzie za nic się nie odpowiada, a można szkodzić (moja wiara to choroba z zawieszeniem pwzl 2069345). Zaocznie potwierdzili to aktualni prezesi: w OIL Artur Drobniak, a w NIL Łukasz Jankowski. Z takimi chce się zadawać premier, który widzi pod lasem, a nie widzi pod nosem! 

     Tam siedzi „Piotruś Pan” kolega Winciunas...dyrektor departamentu w ZUS-ie! Jako członek Naczelnego Sądu Lekarskiego nie miał prawa pełnić żadnego innego stanowiska, a dodatkowo w NIL-u był jakimś wszechobecnym prawnikiem w „chmurze”! Natomiast w podległej placówce (OIL w W-wie) nadal jest pełnomocnikiem prezesa „dentysty” ds. operacyjnych. Ile gość zarabia i jak się wyrabia.

     To stanowisko jest bardzo ważne, bo decyduje o zawieszaniu i zabieraniu pwzl. U mnie zaocznie potwierdził, że jestem chory psychicznie (mam to na piśmie). Dowodem na chorobę był nieudolny list elektroniczny (nie umiałem dawać załączników i próbowałem tekst wkleić).

4. Na SOR-ze w Grójcu siedzi udający lekarza, oglądał wykonywane u mnie badanie ekg i zaprowadził mnie do gabinetu usg, gdzie udawał wykonywanie tego badania, ale zabrał mi już wykonane. Wiedział, co ma robić, bo krzyczał, abym wychodził, gdy zakładałem spodnie!

5. Jakby na potwierdzenie tej „ohydy spustoszenia" szerzonej przez obecną władzę w programie Polsatu „Państwie w państwie” pokazano małżeństwo, które ma zakazane zbliżanie się do własnego domu, który zajmuje jakiś czerwony kacyk. To wszystko w majestacie prawa...nawet w ZSRR czegoś takiego nie było. Krótko mówiąc dalej trwa bolszewizm, wszystko jest opanowane, a rozkazy idą od faktycznie rządzących. Z tym systemem zapoznałem się jako ofiara („wróg ludu”), a dodatkowo jako widzący w Światłości Niewidzialnej („nawiedzony”). Nie ma miejsca na opisywanie celowego i precyzyjnego nękania (karalny stalking).

     Dodam jeszcze, że „bój nasz ostatni” i to o dusze toczy się nad nami pomiędzy Królestwem Bożym oraz Księciem tego świata! Jak możesz wygrać z Szatanem przy pomocy naszych sił? Po co od początku płaciłem na budowę Świątyni Opatrzności Bożej? Dlaczego politycy i to katolicy nie trafiają tam jak Żydzie pod Ścianę Płaczu. Ja poprosiłem Boga Ojca, aby coś zrobił z premierem, wybuchł tylko granat i precyzyjnie budowana wieża Babel zachwiała się.

     Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę przebłagalną, która trwa 1.5 godziny, tyle co towarzyszenie grającym w piłkę nożną…

                                                                                                                                                                APeeL