WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE

       W mieście do którego zostałem skierowany przez Boga Ojca większość nie widzi, że mieszkamy w raju na ziemi. Przez lata pytałem o to pacjentów, ale nie spotkałem nawet jednego, który potwierdziłby ten fakt!

     Musisz stracić dach nad głową, wodę dobrą do picia...prosto z ziemi, możliwość leczenia, codzienny chleb, elektryczność, gaz i ciepło, aby ujrzeć, co posiadasz. Nie słyszałem nigdy wdzięczności Bogu za posiadaną świątynię i pobliską kaplicę oraz kościoły  po wioskach.

     Za to obdarowanie mieszkańcy robią Bogu łaskę przybyciem z obowiązku na niedzielną Msze św. bez Sakramentu Pojednania. Jest to wynik ślepoty duchowej i głupiej beztroski o życie wieczne. Zarazem muszę stwierdzić, że sam takim byłem i pchałem się na śmierć wieczną. Wreszcie nadszedł czas ujrzenia tego wszystkiego, ponieważ trwa już Apokalipsa, a próbkę braku elektryczności mieliśmy przedwczoraj.

     Pan dał do ręki dwa tomiki Anthonieg’o de Mello SJ „Kontakt z Bogiem”, gdzie jest szereg jego rad o modlitwie i nawróceniu w którym wielkie znaczenie ma miłość do Pana Jezusa z głębokim pragnieniem Jego ujrzenia. Natomiast grzesznikom zalec uwierzenie, że Pan Jezus bardzo pragnie nam przebaczać...”Jedyne, co masz robić, to słuchać Jego głosu i otworzyć drzwi”.

     Te porady podobne do działania Magdy Gessler żyjącej w świecie nierealnym i sprzedającej swój talent (łaskę Boga), a przecież mogłaby przyjść z pomocą potrzebującym, a tu „rewolucje” z czosnkiem, którego nie znoszę...z dziczyzną i cielęciną. Nie może pojąć ją normalna kucharka, a rad brata Mello człowiek bez łaski wiary.

      Nie wiem dlaczego pojechałem dzisiaj na Mszę św. o 10.00 do pobliskiej kaplicy. Od wczoraj nie mam poczucia obecności Boga Ojca (wg ww. broszur "kontaktu z Bogiem"). Nie mogę wówczas nic uczynić, napisać i modlić się, nawet sen nie daje ukojenia i poczucia wypoczynku.

     W oczekiwaniu na Mszę św. Szatan zalewał mnie żartami z wiary, a przez to zrozumiałe są działania dzikiego posła Nitrasa, babci Skrzeczyszyn ("Kościół to taca i kasa"), prof. Jasia Hartmana i narodu wybranego (profanacja figury Zbawiciela oraz Matki Bożej). W mojej pustce łatwiej mi zrozumieć tych ludzi, nawet Żydów, których otoczyli wrogowie i nic z nich nie zostanie (niech wyczytają to ich uczeni w czytaniu i pisaniu).

      Na ten czas od Ołtarza popłyną słowa…

1. Relacji z Wniebowstąpienia Pana Jezusa (Dz 1,1-11): „Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”.

2. Psalmista zawołał (Ps 47,2-3.6-9)...we wcześniejszej zapowiedzi:Pan wśród radości wstępuje do nieba. (…) Wszystkie narody klaskajcie w dłonie, radosnym głosem wykrzykujcie Bogu (…)”...,

3. Św. Paweł napisał (Ef 1,17-23), że Stwórca dał zawołanym i wybranym „ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego”. Mamy prosić o „światłe oczy serca" abyśmy ujrzeli "czym jest nadzieja naszego powołania”…

4. Natomiast Pan Jezus przed wniebowstąpieniem przekazał uczniom (Ewangelia: Łk 24,46-53), że idący za Nim, w Jego Imię "będą głosić potrzebę nawrócenia i odpuszczenia grzechów (...) uzbrojeni mocą z wysoka”. Pan podczas błogosławienia uczniów „rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba”.

      Jednak tego dnia byłem pusty jak wczoraj, nie wiedziałem czy mogę podejść do Eucharystii, ale po zawołaniu do św. s. Faustyny napłynęło: „żałuj za grzechy”. Podziękowałem proboszczowi za kazanie z uwagą, że w naszym boju nie wspomniał o Szatanie. Usłyszałem odpowiedź, że "Szatan nic nie ma do Wniebowstąpienia Pana Jezusa".

     Dalej trwała wczorajsza pustka z brakiem poczucia obecności Boga Ojca. Tak właśnie jest z tymi, którzy nie mają łaski wiary. Nawet nie cierpią z tego powodu nie wiedząc, co to oznacza. Zacznij nawrócenie od wołania do Boga, aby otworzył twoje serce i sprawił pragnienie powrotu do jedynie prawdziwej wiary katolickiej.

                                                                                                                                                           APeeL