Każdy z nas widzi, że nasze życie przemija, ale tylko garstka wie, że po odpadnięciu ciała fizycznego nasza dusza zostaje uwolniona i tak zaczyna się życie wieczne. W związku z tym, ja nie chcę być na tym zesłaniu, ale mam jeszcze wiele świadectw wiary do przepisania. To sytuacja św. Pawła, który też pragnął odejść, ale wiedział, że musi być dla tych, którzy poszli za Panem Jezusem pierwszych wyznawców Zbawiciela.
Mnie nie wolno „schować pod korcem” tego, co wiem, nawet odpowiadam za to. Wystarczą poniższe problemy związane z obecną intencją…
1. Co jest z nami po śmierci?Natychmiast jesteśmy, a nie w końcu czasów! Zbawiciel mówił, że nasze ciała na nic się nie przydadzą, a „umarli niech grzebią umarłych”. Jakże piękne pogrzeby mieli sekretarze. A przecież mamy Kościół Polskokatolicki w Rzeczypospolitej Polskiej (jak w Chinach). Choć nazwa brzmi podobnie do Kościoła rzymskokatolickiego nie uznaje się zwierzchnictwa papieża. Stąd, przed śmiercią Jerzy Urban okazał się biskupem...
2. Sprawa posiadania duszy. Dziwię się, że w hierarchii, nie widzi się faktu, że przy Matce Bożej Fatimskiej stały dusze z rodziny widzących. Niech odpowiedzą uczeni w czytaniu i pisaniu...skąd się tam wzięły? Na co przydałoby się ciało fizyczne, jako cud stworzenia...także u zwierząt, ale tylko my mamy nieśmiertelne dusze.
3. Komunia święta jest kojarzona ze stwierdzeniem, że Syn Boży stał się chlebem. Słusznie dociekający prawdy nie zgadzają się z tym. To błąd, bo Ciało Duchowe Pana Jezusa wchodzi do opłatka podczas konsekracji, co widziała i przekazała św. Faustyna, moja obecna opiekunka.
Przekazuję to jako wielką nadzieję z dodaniem, że człowiek umierający śmiercią naturalną odchodzi z tego świata w pokoju, a nawet w przyjemności, ponieważ w mózgu wydzielają się endorfiny.
Po adoracji Najświętszego Sakramentu, na Mszy św. popłynęły czytania…
1. Pan Bóg przekazał poprzez proroka Izajasza (Iz 55,10-11), że Jego Słowa wracają od nas z owocami. Dodatkowo padną słowa (Mt 4,4b): Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,4-7.16-19): ”Wysławiajcie ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię”.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii zalecił (Mt 6,7-15), abyśmy na modlitwie nie byli gadatliwi! Zarazem nauczył nas Modlitwy Pańskiej (”Ojcze nasz”). Ja dodam, że są dwa rodzaje modlitwy: płynąca z serca oraz ustna. Moja (na witrynie) jest wymodlona. Niedawno wyczytałem, że taka jest współcierpienia z Panem Jezusem.
W ramach tej intencji trafiłem na „duchowość zdarzeń” dotyczących samego faktu umierania, stwierdzania zgonu (śmierci mózgowe) z pobieraniem narządów (nie wymagana jest zgoda rodziny, musi być wcześniejsze zastrzeżenie zmarłego) oraz na relację wierzącej „w życie po życiu" z art. „Po tamtej stronie”...

Z drugiej strony żyjący na ulicy...

Dalej art. o Hospicjum w Krakowie: „Dom ostatnich radości”. To bardzo piękne określenie naszego odejścia do wieczności. W jednym z takich był kot, który zawsze „czuwał” przy łóżku mającego umrzeć.
Po wyjściu z kościoła posłuchałem natchnienia, aby podjechać pod „mój krzyż” i sprawdzić czy płonie lampka. Już z daleka widziałem wątłe światło, które zgasło w mojej obecności. Zapaliłem nową...
APeeL