Motto: „Pan blisko Jest, w Nim serca moc”…

     Błagam wszystkich czytających, aby uwierzyli, że mamy miłującego nas Ojca Prawdziwego, pełnego niewyobrażalnego miłosierdzia. Ja nie piszę tego z książek, ale przekazuję relację z „tu i teraz”, bo tak można łatwiej trafić do ludzkiego serca.

     Świadectwa mają wielką moc i są potrzebne niewierzącym i wątpiącym, a są nieodzowne dla poszukujących Prawdy, w tym wypadku wiary objawionej, a nie wymyślonej przez Szatana i podsuniętej fałszywym „prorokom”.

     Takim przykładem była sekta „Niebo”...jej guru, Bogdan Kacmajor, sam siebie uważał za wysłannika Bożego, nawet uzdrawiał w Imię Ducha Świętego, ale nie był praktykującym katolikiem! Po co mu wiara objawiona, gdy można założyć sobie „kościół” i wybrać siebie. Tak jest u św. Jehowy...będą żyli w raju na ziemi i tylko oni (144 tys.). Panu Bogdanowi nieświętej pamięci - założycielowi  Zbioru Leczenia Duchem Świętym „Niebo” -  pomarło się w roku 2022 i jest pewne, że spotkał się ze swoim pryncypałem z różkami. Wszystko poznajemy po owocach...

     Dodam tylko, że wiary chrześcijańskie oderwane od następcy św. Piotra nie mają Komunii świętej, a ja wiem, że w tym kawałku chlebka ziemskiego jest Duchowe Ciało Pana Jezusa, które łączy się z moją dusza, a ja staję się na „chwilkę” świętym. W praktyce z ciała fizycznego z duszą staję się duszą z małym ciałem fizycznym.

     To wielka łaska Boga Ojca, który po wielu latach mojej wiary z uczestnictwem w codziennych Mszach świętych...jest obecnie dla mnie na pierwszym miejscu Trójcy Świętej. Ciekawe byłoby moje spotkanie z Richardem Dawkinsem, wiedzącym, że Boga nie ma („Bóg urojony”). To dopiero przeciwnik dla mnie wiedzącego, że: "Wszystko jest prawdziwe wierze katolickiej" (to mój wątek na www.gazeta.pl Forum Religia).

                                                           Bóg Ojciec   

 Obecnie reprezentuje go Jan Hartman, lubiłem walkę z nim na jego blogu („Zapiski nieodpowiedzialne”). Portal www.polityka.pl nie wiedział, co ma uczynić ze mną...skasowano mu wszystkie komentarze od początku prowadzenia zapisów!

      Wczorajszy dzień zapowiadał się marnie (przeczytaj), ale Pan dał błogi 3-godzinny sen i o 21:00 poczułem się jak nigdy wypoczęty. Wyraźnie widziałem działanie Boga Ojca, które trwa od wczoraj (21:00) do chwili obecnej (przed północą).

     Wymienię całą serię zdarzeń wyraźnie wskazujących na to, że „Bóg jest ze mną”.
- Pojawił się komunikat z Microsoftu o aktualizacji mojego komputera Windows 10, a porzucili nas, chyba mieli wiele protestów. To była wielka niespodzianka...
- Dokonałem zapisu wczorajszego świadectwa bez edycji, bo stronę wyłączono niespodziewanie na serwerze (brakowało zapłaty 25 zł. za jakiś program)...
- Ponieważ w pisaniu słowem na tekst uporczywie przeszkadzał jakiś „cybuś” zapisałem to innym programem, który zapisuje wszystko dokładniej i szybko... 
- Odezwał się Joomla guru, zdecydowany zrealizować instalację licznika miesięcznego
- Rano przywrócono moją stronę internetową
- Ponieważ siedziałem w nocy, mogłem pobrać lek nasercowy o 1.00…

      Na Mszy św. porannej…
1. Stwórca poprosił króla Dawida (2 Sm 7,4-17), aby zbudował Mu dom na mieszkanie (chodziło o Arkę).

2. Psalmista wołał od Boga (Ps 89,4-5.27-30), że „zawarłem przymierze z moim wybrańcem”, a przez moje serce przepłynął dreszcz miłosny, bo takie słowa są wieczne i sprawiają wielką moc u wciąż powoływanych.

3. Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Mk 4,1-20), że Słowo Boże wywołuje różny efekt...jak ziarno padające na różny grunt. Wiem o tym, bo wielu ma serca kamienne…

     Eucharystia ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej i zwinęła się w laurkę. To oznacza „My”, Stwórca jest ze mną, a ponadto dziękuje za moje oddanie...
     Dzisiaj przed północą, gdy to edytuję z YouTube popłyną dla mnie piękne melodie, a najważniejszy był śpiew chóru „Pan blisko Jest, w Nim serca moc"!Popłakałem się całując Trójcę Świętą w kolejności: Boga Ojca, Pana Jezusa i Ducha Świętego…

                                                                                                                                                                               APeeL

 

     Aktualnie przepisano...

13.12.1997(s)  ZA GODNYCH POŻAŁOWANIA...

     Na kończącym się dyżurze w pogotowiu, przed północą w ręku znalazł się wizerunek św. Michała Archanioła! Nawet postawiłem go przy obrazku Ostatniej Wieczerzy! Połącz to z wczorajszym demonicznym dyżurem. To znak czekającej mnie ochrony...

     Na ten czas jestem pierwszy na kolejce...do ambulatorium i na wyjazd. Dyspozytorka zerwała mnie o 1:00 na wyjazd. Na kolegę trafiło ambulatorium...w ten sposób uniknąłem badania przestępców przywiezionych przez policję (całą „sukę”)! 

     Babcię ze snu zerwał napad padaczki, a to przestraszyło całą rodzinę! Domek gipsowy, a na podwórku posąg lwa! Powiedziałem o proszącej się figurze Matki Bożej, ale mruknęli coś pod nosem. Chorej zostawiłem jej skierowanie do szpitala i zlecenie na transport (pierwszy napad). Jeszcze raz zerwano na daleki wyjazd, ale w poszukiwaniu chaty wjechaliśmy na podwórko chorego!

    W czasie tego wyjazdu odmawiałem moją modlitwę przebłagalną...w tym czasie przepływała nędza czerwonej "władzy ludowej" (odrzucają konkordat i lustrację) a teraz, gdy idę do przychodni spod ziemi wyrastają „czuwaje”...tak jest zawsze podczas obrad Sejmu RP. Jak ja zagrażam, a dodatkowo mam codzienny nawał chorych w przychodni (internista, specjalista z reumatologii-reumatologi).

     Nie mam swoich chorych, przychodzi kto chce, to normalne niewolnictwo! Zapytasz jak to jest? Odwracasz się, a tu „patrzy” kierowca i sanitariusz, ,wybiega kierownik z jednym zapytaniem, a w rejestracji wita mnie kolega wierny władzy ludowej, bliski śmierci! To jest godne pożałowania. Na dodatek przybył taksówkarz z forsą za zwolnienie lekarskie, ale wyrzuciłem go.

     Po opanowaniu nawału słodycz i pokój zalały serce (po latach będę wiedział, że było to działanie Ducha Świętego). Podjechałem pod mój krzyż i postawiłem kwiaty Panu Jezusowi. Pomyślałem o żałosnym stanie Wojciecha Jaruzelskiego i mafii partyjno-ubeckiej, bo Liga Republikańska ułożyła z lampek krzyż przed domem byłego przywódcy…
- przepłynęli fałszywi generałowie sowieccy, fałszywi aż do perfekcji
- wszyscy bojący się lustracji
- a SLD budowy nowej ojczyzny
- przepłynie cały świat i jeszcze niedawne moje wyczyny…  

      Popłynie moja modlitwa przebłagalna z koronką do Miłosierdzia Bożego, a właśnie w radiu „Maryja” padną słowa siostry Faustynki z „Dzienniczka” o naszej ojczyźnie! Popłakałem się, a dodatkowo jest brzydka pogoda, żona wróciła z wyjazdu, a syn jest smutny, bo nie idzie mu w sklepie z kasetami. 

    Na ziemi jest bylejakość, nawet na Mszy św o 17.00  kapłan spóźni się, a kościelny nie założył komży, a chłopiec czytał do wyłączonego mikrofonu...natomiast śpiewająca dziewczyna fałszowała.  Popłynęły czytania z dnia...

1. Prorok zapowiedział przybycie Jana Chrzciciela jako Eliasza (Syr 48,1-4.9-11). 

2. Psalmista wołał (Ps 80,2-3.15-16.18-19): „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie (…) i przyjdź nam z pomocą (...)”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 17,10-13) wyjaśnił uczniom, że zapowiadany Eliasz przybył, a był nim Jan Chrzciciel, ale nie rozpoznano go. Wskazał zarazem, że przyszedł on w „duchu i mocy” Eliasza, wypełniając tym samym starotestamentowe proroctwa (Malachiasza)...mimo, że sam Jan zaprzeczał, jakoby był osobiście Eliaszem. 

     Kapłan mówił o wołaniu o pomoc do Nieba i wypełnianiu Woli Boga Ojca! Właśnie mówiłem to samo młodej pani. Popłakałem się przed przyjęciem św. Hostii w intencji tego dnia. Ciało Pana Jezusa złamało się na pół, co oznacza cierpienie, a ja dodatkowo zawołałem: „Jezu! Jezu! Daj mi Swój Krzyż, proszę!”

     Popłakałem się z wybuchem bólu, a siostra w tym czasie  śpiewała cichutko: „Przyjdź Panie Jezu świat na ciebie czeka". Przepłynął cały świat od Chin poprzez Koreę, Federację Rosyjską i naszych wyznawców szczęścia na ziemi, szczególnie „związku bratniego, który miał ogarnąć ludzki ród”. Wyrobiłem się  w przychodni, na piętrze tego budynku.

     Na ziemi wszystko jest pożałowania godne! Dzisiaj, gdy to przepisuję (27.01.2026) na Domenie wyłączono moją stronę bez zawiadomieni, że bo nie zapłaciłem za jakiś program (25 zł)! Można dostać zawału, nawet w dziale technicznym nic nie wiedzieli.
    Żydzi nadal czekają na Zbawiciela i kiwają się przed Ścianą Płaczu. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca…
                                                                                                                                                                     APeeL