Dzisiaj byłem normalny czyli zdrowy psychicznie, ponieważ przez cały dzień trwała niewyobrażalna pustka duchowa! Można powiedzieć, że miałem całkowicie nędzne ciało i to bez radości spotkania z Panem Jezusem!
Dodatkowo trwał niepokój i rozproszenie z powodu powrotu zaburzenia rytmu serca, a tak się pilnowałem po otrzymaniu pomocy od Boga Ojca! Jednak Szatan nigdy nie śpi i w przeciągu ostatnich 4 dni pobrałem dwie tabletki w nadmiarze.
Z tego powodu na Mszy św. nie docierały czytania oprócz widzenie proroka Daniela (Dn 7,15-27) o Bestiach czyli królach, którzy powstaną z ziemi. Od razu przeniosłem się ten ten padół łez, gdzie obecnie próbuje rządzić światem nasz człowiek w Moskwie, który pragnie zostawić coś po sobie, a zapowiadał, sam to słyszałem, że przebije Stalina!
Każdy widzi, co wyprawia...wpadnie za chwilkę do Czeluści z wielkim krzykiem. Przywita go Szyderca i wskaże na jego głupotę, ponieważ udawał wielkiego, a nie wiedział że spełnia wszystko, co miał podsuwane przez niego, Kłamcę i Niszczyciela!
Nie chciałbym być w jego obecnym ciele, bo udaje mocarza, a boi się nawet swoich: mimo sobowtórów, trzech testerów pożywienia ze zbierającymi jego wydaliny. Taki wie, że można człowieka zabić na 1000 sposobów, a przez to jeży mu się resztka włosów na głowie, nawet w śnie ma koszmary, przede wszystkim związane z grożącą śmiercią. Do końca będzie trwał w swojej „mocy” jak król babiloński z nadzieję w przeszczepy, zobacz głupotę duchową niby cwaniaka!
Prorok chciał upewnić się „co do czwartej bestii, odmiennej od pozostałych i nader strasznej”, która rozpoczęła wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo”. To właśnie jest obecne Królestwo Boże (Raj), które zarazem jest już tutaj w nas, a tego nie potrafię przekazać, musisz to przeżyć osobiście.
Ta Bestia to Szatan, który sam zapowiedział, że „Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu”. Po ponownym przyjściu Pana Jezusa (Paruzji) władzę „otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe”.
Na ten czas Pan Jezus zalecił (Łk 21,36): „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym”. Natomiast do do swoich uczniów powiedział (Ewangelia: Łk 21,34-36): „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask”.
Przez cały dzień w sercu trwała pustka duchowa z niespokojnym snem, który nie dawał wypoczynku. Żadna modlitwa była niemożliwa, porażająca pustka, a to coś strasznego. Nawet przyśniła się moja kierowniczka w przychodni. Przechodząc obok niej powiedziałem głośno: jak można żyć w takim oddaleniu od Boga Ojca, Jego Opatrzności z powrotem do Ojczyzny Prawdziwej.
Przez cały dzień były tylko dwa momenty poczucia obecności Boga Ojca i Pana Jezusa. Łzy zalały oczy podczas przygotowywania kanapek, bo w sercu pojawili się wszyscy głodujący na świecie.
Po spojrzeniu na wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa i Jego pocałowaniu doszedłem do błędu w pobieraniu leku nasercowego.
Na cztery dni potrzebuję 6 tabletek i to pobieranych prosto: jednego dnia jedną, następnego dwie i tak wkoło. Wszystko jest tak proste, ale w prowadzeniu przez Boga Ojca po naszym błaganiu…
APeeL