Dobrze, że posłuchałem natchnienia, aby być na Mszy św. o 6.30. Jak się odbywa? W wielkiej słabości i braku snu obudziłem się o 5.45 z decyzją o bycia na spotkaniu z Panem Jezusem wieczorem, ale po chwilce zerwałem się o 6.00. To dla mnie zawsze jest znak zaproszenia na spotkanie przez Pana Jezusa.

      Zaraz ktoś powie, że: "też ma gość dylematy, msza ta czy inna, wszystkie są takie same i nudne". Tak jest, gdy nie narodzisz się powtórnie i to z Ducha, aby pojąć "sprawy niebieskie" (J 3,7-15). To prawda, bo narodzeni z Ducha od rana szukają bliskości z Bogiem Ojcem. Jak masz małe dziecko, szczególnie synka to znasz jego radość, gdy pyta, gdzie jesteś i cieszy się ze spotkania.

     Musisz zrozumieć, że "decyzja chwilki" sprawia ciągi zdarzeń: zgodne z Wolą Boga Ojca lub własną. Jej słuszność poznajemy po owocach, a właśnie zepsuje się program do pisania i zmarnuję czas będąc całkowicie niezdolnym do Mszy św. wieczornej.

      Wówczas wierchuszka świątynna wtrąciła Apostołów do więzienia (Dz 5,17-26) z którego uwolnił ich Anioł Pański...i rano nauczali lud. Znowu ktoś powie, że dzisiaj mamy ważniejsze sprawy...w tym życie ludzi normalnych!

     Ty, który to czytasz odpowiedz sobie: czy jest coś ważniejszego na ziemi niż własne zbawienie z powrotem od wiecznej ojczyzny? Proszę cie porzuć wszystko, bo wystarczy ci to, co masz! Wróć do swojego prawdziwego Boga Ojca! Nie błagam cię o to jako kapłan, ale jako stary lekarz.

     Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,2-9), biedaka, którego "dusza chlubi się Panem" i pragnie rozgłaszać to na cały świat z zaleceniem:

"Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem. (...)

Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę"...

       Natomiast w Ewangelii (J 3,16-21) będą słowa o tym, że Bóg Ojciec oddał nam Swojego Syna, aby nas zbawił! "Światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność (...)". Ci, którzy dopuszczają się nieprawości nienawidzą światła, aby nie potępiono ich uczynków.

     Jest pokazane na cichociemnych...w złym znaczeniu (wyklętych), a tak określano wysiłek zbrojny rodaków kochających naszą ojczyznę. Szatan wszystko odwraca: agresja to "operacja specjalna".

      Po przebudzeniu następnej nocy poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w ustaleniu i opisie intencji modlitewnej, ponieważ dzisiaj (11.04.24) będę mógł odmówić modlitwę: bejmuje ona 99.99% ludzkości. W jej ramach wróciła "duchowość zdarzeń"...

1. Rozmawiałem z sąsiadem o pogrzebie kościelnym wroga wiary katolickiej (właśnie przywieźli jego spopielone prochy). Przypomniały się słowa z Księgi Koheleta (12,7): „I wróci się proch do ziemi, tak, jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał”...

2. Trafiłem na informację o formalnościach związanych z naszym odejściem (w tym w banku)...właściciel rachunku może wskazać osoby, którym bank ma wypłacić środki.

3. Spotkałem znajomą i zapytałem rutynowo: czy Panu Bogu udała się starość? Wszyscy odpowiadają, że nie i takim wyjaśniam ich błąd.

4. Dałem komentarz pod wynurzeniami Michała Szpaka https://buzzday.info/pl/2024/04/07/michal-szpak-ujawnil-fanom-swoja-orientacje-seksualna/?comments=1&utm_medium=

                                                                          Panie Michale!

      Proszę zauważyć, że imię pana to heb. mi-ka-el (któż jak Bóg). Z relacji wynika, że Pan mówi o wszechogarniającej Miłości Boga Ojca. Ja znam ją jako mistyk świecki. Nie można tego przekazać, ponieważ jest to miłość duchowa, obejmująca całą ludzkość...

                                       Michał Szpak

       Jednak z Pana ekstrawagancji wynika, że chodzi o miłość ludzką (w sensie wyjaśnienia orientacji seksualnej). To wynika z Pana niepotrzebnego "gwiazdorzenia".Niech Pan mówi: "tak i nie", bo reszta jest od demona. Musielibyśmy spotkać się, bo wg mnie Pan coś szuka, a nie wie, że pomysły płyną od Przeciwnika Boga.

      Po co Panu atrakcje w wyglądzie? Nawet tej nocy Bóg Ojciec może upomnieć się o Pana duszę? Proszę napisać coś o swojej duchowości...

5. Trafiłem na relację 17-latka, który przez 20 minut był poza ciałem ("życie po życiu"), gdzie spotkał się z Panem Jezusem. Płacze przy każdej swojej relacji.

      Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę. Nie zmarnuj mojego świadectwa, w wątpliwościach nie "gadaj do siebie", nie słuchaj opinii ludzi mądrych, ale zawołaj do Ducha Świętego, który sprawił właśnie, że napisałem to właśnie dla Ciebie...

                                                                                                                                    APeeL