Drukuj
Odsłony: 138

Świętego Tomasza, Apostoła

    Lubię przekazywać świadectwa wiary w nocy...właśnie z ciężkiego snu obudzono mnie na Mszę św. o 7.00. Pięć minut trwała walka o wstanie, ale przeważył fakt, że "obudzono mnie". Jak się okaże wieczorem będę do niczego...

   Podziękowałem za łaskę stania w cieniu przed Domem Boga naszego...w śpiewie ptaszków, jeden nawet usiadł przy mnie oraz krążących z krzykiem jaskółek. Wyraźnie widziałam pocieszenie od Boga Ojca, co potwierdziło Słowa  płynące przez głośnik...

- mojego ulubionego proroka Izajasza (Iz66, 10-14c), który zapowiadał od Boga, że pocieszy nas jak własna matka.

- psalmisty, który wołał z dziękczynieniem: "Niech cała ziemia chwali swego Pana" (Ps 66)...w aktualnie przepisywanych świadectwach z 1992 roku takie wołania płynęły w moich uniesieniach.

- Apostoła Pawła, mojego profesora teologii, mistyka (Ga 6), że chlubi się tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który dzisiaj rozesłał jeszcze 72 uczniów, a to trwa dalej i takim się czuję (Łk 10). Ja uczestniczę w dziele zbawiania, a "łaska Boża jest ze mną".

    Kapłan Polak z Ukrainy dziękował za pomoc w przyjęciu uchodźców. Eucharystia ułożyła się w postać laurki jako podziękowanie za wczorajszy dzień, który zakończy się dzisiaj...godzinną modlitwą.

   Wrócił upał i przez całą niedzielę byłem do niczego, a obudzony w środku następnej nocy zajrzałem na blog Jana Hartmana (www.polityka.pl), gdzie dał wpis: "Czy Polacy są dobrymi ludźmi?

    Bez czytania mogę powiedzieć, że to temat rzeka, ponieważ jego opcja neguje życie nadprzyrodzone, posiadanie duszy, żyje tylko dla życia i to wg woli własnej ("róbta, co chceta"). Napisałem tam komentarz (jako dr. Bylejaki)...

     Już na początku Pan Profesor stosuje retorykę demoniczną z zaczepkami: jeżeli chwalą nas to czujemy się lepsi…od kogo? Podkreślił zarazem odmowę pomagania uchodźcom muzułmańskim świadomie nasłanym na nas (inwazja z Białorusi).

    Zarazem wskazał na łamanie przez nas praw obywatelskich i europejskich. „W wyniku tej brutalnej i nieludzkiej działalności władz zginęło co najmniej 16 osób”.

 

                                                 Temida 

                                                                    

    Dalej trwał atak na niedobrych Polaków z przyzwoleniem „ze strony rządzących oraz Kościoła”, aby faszyści i rasiści aktywizowali się. Wszystkiemu winien jest „zdemoralizowany reżimem Kaczyńskiego”.

   Później trwały konfabulacje: widzenie wrogów w miejscu normalnych ludzi. Nawet w śmieceniu i hałasowaniu jesteśmy prymusami, a zaśmiecają nas bracia Niemcy (utylizacja odpadów to ich wysłanie do naszej ojczyzny). Zdrajcy z poprzedniego systemu robią na tym kasę. Tutaj pasowałby zachwyt o uczestnikach Parad Grzeszności, które nie śmiecą.

    Profesor ocenia nas od Belzebuba, bo jesteśmy teraz krajem wybranym przez Boga (w miejsce bezbożnego Izraela) stąd próba wymazania nas z krajów świata. Dlatego w UE chcą udowodnić, że u nas jest bezprawie.

   Profesor nie może ujrzeć tego, bo nie ma Światła, nie widzi wszystkiego od góry; Bóg i Szatan. Kogo reprezentuje niech odpowie? Dlaczego nienawidzi wierzących, co złego mu czynią? Komu przeszkadzają nasze celebracje, liturgia i modły.

   Dalej jak zwykle nie da się czytać, bo Polacy są winni działania ludzkich bestii (wyhodowanych przez system bolszewicki)…w tym jest bicie dziecka za to, że nie ukłoniło się księdzu. To brak powagi, a nawet głupota.

    Na pocieszenie mamy „naród w narodzie”. Wg mnie „naród w narodzie” to garstka wiernych Bogu, a nie wymyślonych przez profesora. Nie widzi w tym czasie swojego namawiania do „róbta, co chceta”.

    Czekamy na następny wpis…tym razem samooceny (typu spowiedzi): „Czy ja jestem dobrym człowiekiem?”
                                                                                                          APeeL

 

 

Aktualnie przepisane...

25.10.1992(n) ZA RELIGIJNYCH ZABÓJCÓW DUSZ...

    Po północy w ręku znalazł się art. o sektach ("Pranie mózgów"), w tym o sektach mających podłoże zbrodnicze. Natomiast na zakończenie tego dnia będzie opis schizmy kardynała Levebre!

    W tym momencie wiem, że jest to prowadzenie do odczytu intencji tego dnia i modlitw. Nie chciało się wstać do odmawiania koronki do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy z poniżaniem Pana Jezusa wyrywaniem brodę: "przebijali Mnie szydłami, szpikulcami, włóczniami rozpruwali mi skórę i ciało”.

    Dziwne, bo opracowuję to świadectwo 03.07.2022, a właśnie był film dokumentalny o Stalinie opętanym zabijaniem bolszewików! Powinien za to otrzymać pośmiertną nagrodę Nobla! To wzór dla W. W. Putina równającego z ziemią siedziby niewinnych ludzi (Syria, Ukraina).

   W tym czasie w ręku znajdzie "Notatnik węgierski" Wiktora Woroszylskiego, gdzie przeczytam o okrucieństwach podczas samosądów bolszewików, którzy mordowali własnych ludzi! Zadziwiony słuchałem też "Rewizji Nadzwyczajnej", gdzie była mowa o pomyłkach (na granatowych policjantach).

Wówczas kapłan w "Słowie na dzień" mówił o działaniu Szatana, a właśnie w karetkę uderzył wróbel i zginął! Wreszcie ujawnia się jego sztuczki w zbrodniach NKWD! Straszliwe są zbrodnie na tle religijnym (w tym samosądy), a jakże ciężkie boje typu duchowego.

 

         Kamienowanie Szczepana 

                                                                    Kamienowanie Szczepana...

 

   W śnie "do przodu, który zawsze się sprawdza pojawiła się mała figura Matki Bożej...nie znam takiej i nie wiem gdzie jest, ale na pewno spotkam.

   Popłyną modlitwy poranne z natchnieniem, że jako ludzie nie pojmiemy Miłości Serca Jezusa...Serca Bożego, ponieważ nasza egzystencja ciąży ku ciału, a Pana Jezusa i Matkę Bożą także traktujemy jako ludzi. To błysk Światła Bożego, a wówczas serce przenika Prawda!

   Dzisiaj poszedłem za natchnieniem, aby trafić do kościoła rodzinnego odwiedzając po drodze mijany kościół...do którego od dawna chciałem zajrzeć. Wierz mi, że w niebie wysłuchują każde nasze pragnie duchowe!

   Tam właśnie była figura Matki Bożej z mojego snu. Jakże piękny jest ten kościół. Wyszedłem pełen radości i nie pasuje żadna modlitwa oprócz cz. Radosnej Różańca. Dlatego są podane różne jej części. Nikt nie będzie odmawiał tej części w dniu śmierci kogoś bliskiego lub w Wielki Piątek.

    Moja radość zwiększyła się po wejście do kościoła rodzinnego, gdzie śpiewał chór, wszystko było roz­świetlone i właśnie płynęły słowa pieśni, że to wszystko jest z łaski Matki Jezusa!

   Łzy zalały oczy, ponieważ nie wiedziałem jak mam podziękować za łaskę wiary i Kościół Święty!? W tym bru­dzie i bałaganie świata to jedyne piękno, a wielu wskazuje na zło budowania nowych świątyń.

    Smutno mi z powodu szukających atrakcji w świecie. Przed chwilką byłem u brata, który żyje telewizją. Serce rozpierała miłość, bo na witrażu ujrzałem Anioła podającego Św. Hostię oraz Pana Jezusa w świetlistej aureoli przekazującego klucze św. Piotrowi.

   Natomiast w prześwicie między głowami wiernych widziałem Ołtarz główny z Panem Jezusem na Krzyżu. Serce doznało ucisku duchowego, duszę zalał tęskna miłość, a w oczach pojawiły się łzy.

    Po pewnym czasie Pan pokazuje mi jak widzą to normalni ludzie...tak samo, ale bez moich doznań duchowych! Tutaj tkwi tajemnica powstawania wrogów wiary! Wówczas kościół to budowla, a przecież w to miejsce można wybudować mieszkania dla biednych! W żadnym wypadku nie wolno podejmować dyskusji, bo są to dwa światy, przeciwstawne sobie.

    Zbliża się Eucharystia w intencji "religijnych zabójców dusz i ciał". Nagle na ścianie pojawiło się świecące odbicie Wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem...pięknie świecący na brzegach! Sam sobie nie wierzyłem, bo nie jest to cud, ale podziękowanie z Królestwa Bożego. Wiedziano, że dzisiaj (03.07.2022) moje świadectwo popłynie na krańce świata. Nawet teraz dziwię się tym zapisem na maszynie. To była moc Boga, bo sam z siebie nic nie mogę.

   Po przyjęciu Eucharystii i długim "byciu w sobie" otworzyłem oczy i ujrzałem Anioła na witrażu podającego złotą koronę. Moje modlitwy skończę przed północą, a Szatan będzie obrzydzał Pana Jezusa na Krzyżu.

   Na koniec w wielkiej senności popłynie głos z oddalającym się pogłosem: "jakże kocham ciebie"...

                                                                                                                APeeL