Matki Bożej Miłosierdzia

    Ciągnie się zakażenia na Covid-19...dalej trwa słabość, bóle ciała od pasa w dół oraz "boki" od leżenia ze zlewnymi potami. Przy tym widzę pomoc Boga Ojca, bo wcześniej wymieniłem opony oraz przedłużyłem rejestrację samochodu.

   Z drzemki zbudził mnie obraz wielkiej Monstrancji otoczonej gęstą koroną cierniową. "Przestraszyłem" się kłopotem z dostępem do internetu (zaległości w edycji zapisów). To ostrzeżenie o nadchodzącym cierpieniu z towarzyszącymi kłopotami życiowymi. Pomyślałem o Mszy św. wieczornej, ale właśnie ma przybyć diagnozujący usterkę.

   Zarazem miałem pokazaną namiastkę cierpienia...oczekującego na kogoś, bo spec nie przybył. Przypomniałem sobie podobną sytuację, gdy tak właśnie czekała na mnie siostra zakonna z anginą i ciężką łuszczycą. Takie drobne fakty, a wywołują wstrząs w duszy z powodu których chce się płakać. Tak też czeka na nas TATA...do ostatniego uderzenia serca, a zamiast słów błagania: "wybacz Boże" słyszy przekleństwo.

     Zobacz jak sprytnie i podle działa szatan:

- uważałem, że nawalił modem - router i nie posłuchałem prowadzącego zakład, że jest to awaria w sieci

- złożyłem zamówienie w sklepie, bo na 100% byłem przekonany o tej przyczynie awarii

- naprawiający przez dwa dni próbował przywrócić połączenie, zamknął zakład i marnował czas

- spotkaliśmy się ponownie w piątek, byłem pewny, że nowy modem-router przywróci działanie sieci, ale wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej...

    Tak samo czeka na nas Pan Jezus Eucharystyczny. Całe rodziny uczestniczą w Mszach św. za swoich zmarłych, ale żaden nie splami się Sakramentem Pojednania. Wszyscy wychodzą zadowoleni, że przybyli i to wszystko.

    Zarazem potwierdziły się słowa Pana Jezusa skierowane do s. Faustyny o 15.00: "czekałem na ciebie" (zapomniała o czuwaniu). Natomiast koronka do Miłosierdzia Bożego zakończyła się pieśnią chóru męskiego: "Przyjdź Jezu mój".

    W ręku znalazł się wycinek z zakończeniem wiersza ks. Wacława Buryły: "Dziękuję Ci Boże, że czekasz uparcie na tych którzy dawno pomylili drogi (...)". Chciało mi się płakać z tego powodu, że reperujący chciał pomóc z serca. W tej intencji i to szczególne za niego będę na ponownej Mszę św.!

                                                                                                                          APeeL